Wczorajszy dzień mogę zaliczyć do dni całkowitego odpoczynku. Wieczorem położyłam się do łóżka oglądając filmy. Tak przysypiałam i budziłam się aż do 4 rano. Mój organizm bardzo tego potrzebował. Dziś nie mam zbyt wiele planów, jedno spotkanie online, muszę zrobić przegląd samochodu, ugotować obiad najlepiej na dwa następne dni, posprzątać trochę, zrobić pranie, może pójdę też na siłownię. Po tym wczorajszym odpoczynku czuję się znacznie lepiej, wróciły mi siły, czuję że moje ciało dostało co chciało. Dzisiejszy dzień wykorzystam bardziej aktywnie.
Dzisiejszy dzień ma być mocno deszczowy, szkoda że w ogóle muszę wychodzić. Przegląd jednak magicznie się nie zrobi sam. Mam nadzieję że niczego tam nie wynajdą, bo nie widzi mi się jeszcze biegać i szukać kogoś kto w razie czego naprawi samochód na już. Czasem małe gównienko znajdą i już po przeglądzie. Pewnego razu nie podbili mi bo światła były ustawione za wysoko. Jednak mechanik który go robił przestawił wysokość świateł i drugim razem przegląd podbił.
Myślę czy jest sens ten samochód trzymać. Skrzynia zaczyna się sypać a jej naprawa jest większa niż wartość tego samochodu. Ostatnio wywaliło mi zapalniczkę, pewnie przepalił się bezpiecznik. Do tej pory go nie zmieniłam bo ciągle o tym zapominam. Jeśli chodzi o tą skrzynię mój mechanik mówi że nie opłaca się tego robić, auto ma już sporo przejechane i po prostu szkoda tych pieniędzy, już lepiej za tą kasę kupić nowy samochód. Może ma rację, ja jednak jestem rozżalona, bo tą moją puszkę uwielbiam. Jedyny możliwy plan to kupić dokładnie taką samą, tylko młodszą. Muszę się nad tym zastanowić, bo za miesiąc muszę wykupić ubezpieczenie na kolejny rok.
Początkowo miałam plan kupić w miarę nowy samochód 2-3 letni maksymalnie, ale jak to przemyślałam to chyba nie jest dobry pomysł. Tutaj parkujemy na krawężnikach, bo parkingów brakuje, wiele razy już mi podrapano samochód, dobrze że mam składane lusterka bo już też kilka razy bym lusterka nie miała, nie mówiąc o wybitej tylnej szybie kiedy byliśmy na wakacjach w Hiszpanii. Takiego starszego przynajmniej nie żal tak bardzo jak nowego. Sama nie wiem, ciągle zastanawiam się jaką decyzję powinnam podjąć. Planowałam kupno samochodu w kwietniu/maju. Jeśli jednak jutro coś pójdzie nie tak na tym przeglądzie to będę się zastanawiała czy nie szukać czegoś na już. Szkoda mi mojej puszki...
Komentarze
Prześlij komentarz