24 maja 2026. Trochę mi zeszło znowu coś napisać. Zwyczajnie brakuje mi czasu. Jak to w moim życiu dzieje się wiele, czasem powiedziałabym, że zbyt wiele. Dostałam się do szkoły i zostało mi już niecałe 27 miesięcy zajęć do końca. Boże, nie wiem, kiedy ten czas leci. Mam wrażenie, że każdy dzień to tylko chwila. Przez to wszystko, co dzieje się w zawrotnym tempie, nie mam czasu na inne rzeczy, które do tej pory kochałam. Zaniedbuję działkę. W tym roku nie zakwitnie tam setka barw. Susza nie sprzyja temu, żeby kwiaty rosły pięknie, ale te wieloletnie jakoś sobie radzą. Jednorocznych raczej nie zasadzę zbyt wiele w tym roku. Jest już dość późno. Warzywnik świeci pustkami. Czosnek i cebula to jedyne, co tam w tej chwili rośnie. Może jeszcze uda mi się kupić jakieś sadzonki pomidorów itp., jeśli nie trudno. Nie mam czasu jeździć ciągle i podlewać tego. Taka rzeczywistość i muszę to zaakceptować. Kiedy zaczynałam moją drogę i wiedziałam, że to będzie niemal 9 lat studiów, zastana...
Piątek 23 stycznia 2026. Wczorajszy wolny dzień spędziłam głownie na odpoczywaniu i gotowaniu. Potem obejrzałam dwa filmy i w sumie na tym ten dzień się skończył, zasnęłam godzinę wcześniej niż zwykle i obudziłam się przed czasem. Dziś i jutro pracuję, chociaż mamy opcję wolnej soboty. Zdecydowałam że jednak pójdę do pracy, chociaż wszystko mi mówi żeby nie iść i zrobić sobie dzień lenia. Mam w sumie 2 godziny żeby zdecydować, ale diabełek na moim ramieniu mówi "no weź zostań w domu, po co marnować taki potencjał do odpoczynku"😂. Pogoda od dwóch dni deszczowa. Wczoraj stojąc w ogrodzie słuchałam deszczu, tak pięknie i melodyjnie padał. Żałowałam że to nie lato, że nie mogę usiąść gdzieś pod drzewem i po prostu tak sobie siedzieć. Teraz siedząć w tym chłodzie mogłabym najwyżej się rozchorować. Wiosna zbliża się coraz szybciej a im bliżej tym mam więcej energii. Wczoraj nie poszłam jednak na siłownię, czułam że to dla mnie za dużo. Ostatnio zaniedbuję treningi i trzeba to zmie...