Przejdź do głównej zawartości

Wtorek. Wolne dni minęły błyskawicznie. 

Ogarnęłam mieszkanie, zakupy, pranie. Potem już tylko mieliśmy czas dla siebie. Przyszła @ i znowu miałam wrażenie że boli mnie całe ciało. P. był przy mnie i wspierał w tym męczącym czasie. Zastanawiało go dlaczego większość kobiet jest wściekła podczas okresu a ja taka spokojna. Śmiałam się. Bywają takie że jestem nie tylko wściekła, jestem wkurwiona i nabuzowana jak tykająca bomba. Ten miesiąc jednak jest bardzo łagodny pod tym względem. To dobrze. Nadal jestem lekko przeziębiona i pokasłuję. Poza tym wszystko gra. Przede mną 5 dni pracy i zero czasu dla siebie. Jeszcze dziś przed wyjściem ogarniałam ostatnią pracę domową, została mi tylko druga część i mam to załatwione. 

Siłownia w tym tygodniu leży. Nie byłam ani razu przez 10 dni. Najpierw wyjazd do Polski, teraz dużo pracy, obowiązki. Wybieraliśmy się wczoraj, ale w końcu ucięłam sobie drzemkę i jakoś tak wyszło że już nie pojechaliśmy. Nie wiem czy do świąt uda mi się utrzymać jakąkolwiek regularność treningową. Za dużo pracy, za mało czasu, a jak jest to jestem zbyt zmęczona po tym armagedonie, największy dopiero przede mną. Może uda się jakoś po pracy, ale czasem nie mam już siły na nic tylko prysznic i łóżko. 

Planuję znowu post. Pewnie znowu z tych planów niewiele wyjdzie. Tym razem chociaż taki 10 dniowy żeby lekko odciążyć organizm w tym zapracowanym czasie. Nie mogę się jednak zdecydować na to kiedy go zrobić, potem szkoła, potem święta i tak to się kręci. 

Dziś złożyłam podanie o dwa tygodnie bezpłatnego urlopu na koniec sierpnia. Niestety mój cały urlop idzie na zjazdy i bez tego nie da rady. Mam nadzieję że mi potwierdzą. Potrzebuję go bardzo. To będzie zależeć tylko od mojej szefowej, do tej pory zawsze była mi przychylna więc liczę że i tym razem mi podpisze ten urlop. Nie bardzo jestem zadowolona że jest bezpłatny, ale nie mam już innej opcji. Chciałabym dłużej pobyć na wsi, porządnie odpocząć.

Komentarze

  1. Siłownia nie ucieknie. Lepiej sobie odpocznij. Nie ma co się przeforsowywać. NIc na siłę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Poniedziałek 27.10.2025.  Dochodzi 16.00 a na dworze powoli robi się szaro. Jeszcze odrobina słońca na niebie przypomina że nadal mamy dzień. Ta zmiana czasu pierwszy raz była dla mnie zupełnie nieodczuwalna, być może dlatego że byłam tak zmęczona że nawet tego nie zauważyłam. W sumie co za różnica. Pogoda już nie rozpieszcza. W dzień temperatury oscylują koło 10 stopni jednak noce są zimne, wczoraj było tylko 3 stopnie. Można uznać że nadeszła prawdziwa jesień, bo po pięknej pogodzie zostały już tylko wspomnienia. Jednak ta jesień rozpieszczała nas długo, bo do połowy października jedyne co nosiłam na zewnątrz to cieplejsza bluza. Piękna była ta jesień. Chyba sobie ją wymarzyłam. Czuję że razem z zamknięciem pamiętników na V, kończy się jakaś epoka. Dziwnie mi z tym. Tyle lat. Często lubiłam wracać do dawnych wpisów, przyglądając się temu jak bardzo zmieniłam się ja, jak zmienił się mój świat. Dziś, jedyne co nam dziewczynom z V pozostało to wysłanie maila z prośbą o udostępnienie...
   Piątek. Miasto budzi mnie odgłosami panów którzy dbają o porządek i syren karetki. Dawno tyle nie spałam. Prawie 10 godzin. Wstałam wypoczęta i zadowolona, a przywitały mnie życzenia urodzinowe do P. To jest ten dzień kiedy obudziłam się jako 40 latka. Dziwnie mi z tym, bo moja dusza nadal ma 21 i przez tyle lat nic się nie zmieniło. Tak sobie myślę że cztery dychy to już poważny wiek i że może powinnam coś zmienić w swoim życiu na bardziej poważne, ale ani mi się śni! Przypomniała mi się lekcja z psychologii kiedy jeden z doktorków zapytał o to kto czuje się starszy niż jest i tylko jedna osoba podniosła rękę, bo reszta czuła się dużo młodsza. Powiedział wtedy że to jest właśnie to! Najważniejsze żeby czuć się młodszym bo to ma mega znaczenie. Tak więc bez dwóch zdań należę do osób które nawet w wieku 70 lat będą czuły się jak 20latki. Oczywiście jeśli dożyję! Myślę że mam to trochę po mamie. W tym roku będzie mieć 70 lat a energii pozazdrościła by jej nie jedna 20 latka. ...
Dramat emocjonalny. Nic dodać nic ująć. Pojechałam na przegląd w poniedziałek. Facet tak rył silnikiem że dramat. patrzyłam na to z boku i się zastanawiałam co jest kurffa?! Potem okazało się że robił wszystko żeby MOT nie przeszedł. Moja puszka niestety nie została przepuszczona ze względu na zbyt wysoką emisję spalin, czyli przekroczone o 0,2%. Cyrk... Facet który robił przegląd w serwisie powiedział mi wręczając oblany przegląd że "za 600f mogę ci to zrobić w tej chwili". Popatrzyłam na niego i stwierdziłam że dzięki, skontaktuję się ze swoim mechanikiem. Tak czy siak samochodem jeździć nie mogłam.  Pojechałam do mojego mechanika. Podłączył komputer, posprawdzał, mówi tutaj nic nie ma. Opowiedziałam mu co robił na przeglądzie. Ten się zaczął śmiać i mówi że on specjalnie dawał takie obroty żeby emisja nie przeszła a powinien dawać od 2.5 do 3,5 tyś. No tak się wkur... że szok. Dwa dni myślałam co tu zrobić. Przecież byłam świadoma że skrzynia już jest nie za dobra, pogadał...