Boże, wszystko w biegu! Znowu. Wstałam, ufarbowałam odrosty, szybki prysznic, w końcu kawa! Ta kawa dziś smakowała jak nigdy, pita w pędzie by zdążyć się ogarnąć. Moje włosy są już do połowy pleców. Dziś pomyślałam żeby je ściąć, ale potem znowu będę żałowała, za to pielęgnacja byłaby przyjemniejsza i szybsza. Włosy takiej długości to już wyzwanie pielęgnacyjne. Nie mówiąc o tym ile masek i odżywek potrzebują na codzień, bo myję je codziennie. Mocno przesuszają mi się końcówki, może warto pomyśleć o ścięciu jednak? Sama nie wiem.
W biegu wrzucałam do walizki ubrania, bluzki, leginsy, bielizna, skarpetki, sweter, bluza, buty na zapas, parasolka, notatnik, kosmetyki,japonki, żelazko parowe. Mój standardowy zestaw wyjazdowy. Prosto po pracy prysznic i jadę na lotnisko. Mam cichą nadzieję że samolot się nie spóźni i chociaż w tą stronę będzie bez atrakcji. Pogoda ma być dobra na szczęście. Przestraszyłam się prognozami sztormu i silnych wiatrów, bo jedno z poprzednich lądowań przy wietrze ponad 70km/h do przyjemnych nie należało. Te ostatnie 3 tygodnie grudnia będą bardzo napięte i muszę to ogarnąć. Mam nadzieję że styczeń przyniesie spokój i harmonię, a kiedy dni zaczną się wydłużać i poczuję że już nadchodzi wiosna, będę bardzo szczęśliwa. Jest jeden plus w tym że jestem mega zapracowana i zajęta, zima mi się nie dłuży, nie drażni mnie i wcale mi nie przeszkadza. Oby do wiosny!
szczesliwej podrozy, wracaj zdrowa i szczesliwa, bede zagladac:)
OdpowiedzUsuńdzięki <3
UsuńHej może założysz sobie konto/ pamiętnik na nowej stronie lekka.pl tam się już zbiera spore grono użytkowników z Vitalii
OdpowiedzUsuńhej, nie wiem czy mi się w ogóle chce, założyłam konto ale ta strona jest średnio dopracowana i mnie mocno irytuje :/ póki co jestem i tak mocno zapracowana więc mało piszę. Bliżej świąt będę mieć więcej czasu to będę mieć czas na zastanowienie :D
Usuń