Wtorek.
Wczorajsze wolne dobrze mi zrobiło. Jakoś tak naturalnie zabrałam się za obowiązki. Pranie, sprzątanie, gotowanie, zakupy, paznokcie. Skończyłam o 1 w nocy. Potem obejrzałam losowy film, wzięłam lekarstwo na przeziębienie i poszłam spać. W nocy wiatr był tak silny że za oknem huczało,świstało jak podczas jakiejś śnieżycy. Dobrze mi się zasypiało w tych dzwiękach natury. To zdecydowanie moje ulubione dzwięki do snu, wiatr za oknem i deszcz. Czasem włączam sobie je na YouTube i zasypiam wówczas bardzo szybko.
Po kilku godzinach zbudził mnie P. który standardowo chrapał jak niedźwiedź. Lekko poruszałam go, jednak nic to nie dało. Zaczęłam więc go budzić, a on zaczął mówić przez sen jakieś nieskładne rzeczy. Nie mogłam go dobudzić spał tak mocno, w końcu potrząsnęłam go mocno, otworzył oczy i pyta co się dzieje 😂. Nie wiem, czemu nagle zaczął tak chrapać, ma to od jakichś kilku tygodni, wcześniej tego nie było. Powiedziałam mu że jeśli będzie mnie tak budził codziennie to śpi na kanapie od jutra 😂😂😂. Śmiał się.
Prezenty na święta prawie ogarnięte. Czekam na dwie ostatnie paczki. Prezent na secret Santa też kompletny, dokupię najwyżej jeszcze jakieś słodycze. Brakuje mi jeszcze jednego prezentu dla P., ale może kupię coś będąc w Polsce. Lecę prosto po pracy więc będę cholernie zmęczona i znowu nie będę spała prawie 26 godzin gdy dotrę do hotelu. Mam cichą nadzieję że prześpię się przynajmniej w samolocie. Zawsze to lepsze dwie godziny nic nic, pytanie czy zasnę.
Wizzair bez mojej zgody zamienił mi godzinę lotu z 12.10 na 16.15 na lot powrotny z Polski. Wkurzyło mnie to bo zawsze w poniedziałki mam meeting online z moim mentorem o 17.00 i tym razem musiałam go odwołać. Jak zwykle zrobili zapewne overbooking i nadmiar pasażerów przepchnęli na późniejszy lot. Fantastycznie bo w tym przypadku moja podróż do domu będzie trwała od 9.00 rano do 19.00 wieczorem. Zwykle już o 15.00 byłam w domu. Nie lubię takich niezaplanowanych zmian. Dobrze że zwróciłam na to uwagę podczas odprawy, bo nie poleciałabym do domu...
Komentarze
Prześlij komentarz