Piątek wita mnie pięknym słońcem. Super bo od razu mam więcej energii do życia. Wczoraj po 22 wybrałam się na siłownię. 15 minutowa rozgrzewka i 50 min treningu siłowego dało mi mega moc. O tej godzinie nie było już wiele osób, w pewnym momencie zostałam sama. Po jakimś czasie dzwigając sztangę zwróciłam uwagę że ktoś wszedł do damskiej części. Na oko 50 letnia kobieta stanęła jakieś 2m obok mnie, wzięła 30kg sztangę i ... podniosła ją raz, a potem zaczęła robić sobie zdjęcia, tańczyć w koło niej, dziwnie się wyginać. Otworzyłam oczy ze zdumienia. Myślę sobie no to ładnie. Niezłe akcje już tam widziałam, ale tego jeszcze nie grali. To był jednak dopiero początek. Musiałam iść zupełnie na bok żeby tego nie widzieć w lustrach i nie wybuchnąć śmiechem, a przysięgam ledwo mogłam się powstrzymać. Potem podeszła jednak bliżej do suwnicy gdzie akurat byłam i znowu mogłam przeżyć to "niezwykłe" doświadczenie widząc kątem oka co wyrabia w lustrze. Najpierw zrobiła kilka przysiadów, c...
Odkąd V postanowiła usunąć opcję pamiętników ten blog stał się alternatywą dla bloga którego pisałam kilkanascie lat. Przywykłam do zmian w swoim życiu, nieustannego wychodzenia ze strefy komfortu i budowania otaczającego mnie świata na nowo. Jestem osobą pełną pasji, niespożytej energii i z wachlarzem marzeń których nie boję się spełniać. Czasem biorę na siebie zbyt dużo. Narzekam. Innego dnia śmieję się jakby to miał być ostatni uśmiech w moim życiu. Nie żałuję niczego. Żyję całą sobą!